Gliwice od kilku lat konsekwentnie realizują strategię transformacji ciepłownictwa, opartą na lokalnych zasobach, dywersyfikacji źródeł i wysokiej efektywności energetycznej. Jednym z najważniejszych elementów tej zmiany jest Park Zielonej Energii – kompleksowa inwestycja, która łączy technologie odpadowe, odnawialne i magazynowanie ciepła w jednym, zintegrowanym systemie.
Park Zielonej Energii to kompozycja – z jednej strony energetyczna i industrialna, a z drugiej bardzo mocno osadzona w otoczeniu przyrodniczym. To połączenie natury, techniki i świadomego projektowania.
To była odpowiedź na pytanie: jaka ma być przyszłość ciepłownictwa systemowego w Gliwicach? Szukaliśmy rozwiązania, które będzie bezpieczne, lokalne i odporne na zmiany regulacyjne.
Chodziło nam o to, by z każdej jednostki energii wyciągnąć maksimum. Dlatego zaprojektowaliśmy system, w którym ciepło odzyskujemy wielokrotnie – również ze spalin, które w tradycyjnych instalacjach byłyby stratą.
Magazyn ciepła jest wspólnym mianownikiem całego Parku. Dzięki niemu możemy produkować ciepło wtedy, gdy warunki są najlepsze, i wykorzystywać je wtedy, gdy miasto go potrzebuje.
Gliwicki projekt wpisuje się w szerszą filozofię patrzenia na miasto jako rezerwuar energii – miejsca, w którym występują różne, często niewykorzystane źródła ciepła.
– Pierwszym krokiem powinno być zawsze sprawdzenie, czym miasto dysponuje lokalnie: ciepłem odpadowym z przemysłu, oczyszczalni ścieków, energią słoneczną. Dopiero później sięganie po paliwa z zewnątrz – mówi prezes Krzysztof Szaliński.
PEC Gliwice rozwija równolegle system rozproszonych źródeł ciepła, który w kolejnych latach ma obejmować kilka niezależnych instalacji działających w różnych częściach miasta.
Tak duża inwestycja nie mogła zostać zrealizowana bez dialogu społecznego. PEC Gliwice rozpoczęło działania informacyjne na długo przed złożeniem dokumentacji środowiskowej.
Zaczęliśmy od rozmów z mieszkańcami i radnymi. Tłumaczyliśmy, jak wygląda nowoczesna produkcja ciepła i czym różni się od indywidualnych źródeł spalania.
W komunikacji kładziono nacisk na realne korzyści: bezpieczeństwo środowiskowe, kontrolę emisji, stabilność dostaw i koszty.
– Ludzie nie muszą być inżynierami. Oni chcą wiedzieć, co to oznacza dla ich rachunków i jakości życia – i na tym się koncentrujemy – podkreśla prezes Krzysztof Szaliński.
Dla odbiorców końcowych najważniejsze są przewidywalne ceny ciepła i bezpieczeństwo systemu. Analizy PEC pokazują, że brak inwestycji transformacyjnych prowadziłby do gwałtownego wzrostu kosztów ogrzewania w perspektywie kilkunastu lat.
– Jeżeli nic byśmy nie zrobili, ceny ciepła rosłyby wykładniczo. Inwestując dziś, stabilizujemy je w długim okresie – wyjaśnia Krzysztof Szaliński.
Równolegle spółka wspiera zarządców nieruchomości w poprawie efektywności instalacji wewnętrznych.
Zaopiekowana instalacja to realne oszczędności – nawet kilka procent rocznie – bez utraty komfortu cieplnego. I dzięki miejskiej sieci ciepłowniczej, nowoczesnemu podejściu do biznesu, jest naprawdę szansa na to, aby cementować potrzeby miejskie w takiej idei, którą my bardzo mocno promujemy w Gliwicach – współdzielenia sieci ciepłowniczej. Jeżeli tylko masz dostęp do tej miejskiej sieci, to my ci pokażemy, jak realnie jesteśmy w stanie wpłynąć na mniejsze rachunki, na wykorzystanie prosumentyzmu ciepłowniczego, a bez miasta się to nie uda.
Park Zielonej Energii w Gliwicach pokazuje, że transformacja ciepłownictwa może być procesem ewolucyjnym, opartym na lokalnych zasobach, nowoczesnych technologiach i partnerskim dialogu z mieszkańcami.
To podejście nie tylko odpowiada na dzisiejsze wyzwania energetyczne, ale także tworzy solidne podstawy pod bezpieczne i odpowiedzialne ciepłownictwo w perspektywie kolejnych dekad.
Artykuł powstał w ramach kampanii informacyjnej „W zasięgu ciepła”, prowadzonej przez Izbę Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie, której celem jest przybliżanie mieszkańcom miast i samorządom zmian zachodzących w polskim ciepłownictwie oraz roli nowoczesnych, lokalnych źródeł energii.